CART

Fetyszyzm

Fetyszyzm

Zacząć może należało by od przybliżenia znaczenia samych terminów „fetysz” i „fetyszyzm”, bowiem w języku potocznym jest kojarzony raczej w kontekście seksualnym, niż tym o którym chcę pisać. Nie jest tak, że deprecjonuję owo popularne skojarzenie, nie jest całkowicie pozbawione sensu. Może nawet pożądanie związanie konkretnymi obiektami jest podstawą działania fetyszyzmu. Jednak Freudowskie ujęcie tematu może okazać się nazbyt zwodnicze i pozwolę sobie na minimalizm w tej kwestii, którą każdy zresztą może zgłębiać wedle własnego uznania.
Fetyszyzm w innym ujęciu to jedna z bardziej pierwotnych form religii, bezpośrednio nawiązująca do doktryn panpsychizmu głoszącego, że każdy przedmiot materialny ma swoją naturę oraz świadomość. Z pewnością czytelnik może przyznać się, iż pewne obiekty wywołują w nim konkretne emocje i odczucia. Szczególnie zaś obiekty związane ze sztuką, sferą sacrum lub krajobrazem a nawet użytku codziennego. Tym jest właśnie fetyszyzm w pojęciu „religijnym”, nadawaniem symbolicznego znaczenia przedmiotom odniesienia do czegoś ponad nimi samymi. Takim obiektem może być praktycznie każdy przedmiot materialny stworzony przez człowieka czy też naturalny, ale i również coś takiego jak leśna polana, pojedyncze drzewo, sam las, zjawisko atmosferyczne, rzeka czy nawet sen, wyobrażenie i muzyka. Indiańskie słupy totemiczne, słowiańskie idole a nawet katolickie krzyże, prawosławne ikony i pomniki historyczne są doskonałymi przykładami fetyszy. Można więc powiedzieć, że w tym rozumieniu są to materialne wcielenia idei, jakiegoś ducha czy manifestacją energii, formą poprzez którą przejawiają się w tym świecie. Fundamentalizm i siła oddziaływania fetyszyzmu, choć nie zawsze jest określana po imieniu i uświadomiona, nie zanikły nawet w okresie pozytywizmu w historii ludzkości, który to charakteryzował się tak zwanym „odczarowaniem świata” i skrajnym „racjonalizmem”. Jak silnie zakorzeniony jest w psychice ludzkiej ten schemat zobrazować może do dziś popularne powiedzenie o „złośliwości przedmiotów martwych”.  Wydaje się, iż mało kto może dyskutować z faktem, że pomniki mają realny wpływ na choćby pamięć zbiorową i tożsamość całych społeczności.

Zjawisko to uświadomione może stać się doskonałym narzędziem w praktykach, zarówno jednostkowych jak i grupowych, dotyczących samo rozwoju, nie wykluczając też manipulacji schematami myślowymi mas ludzi. Ośmielę się stwierdzić, iż fetyszyzm stanowi jedną z podstaw wszelkich systemów religijnych i magicznych. Wynika to z samej natury funkcjonowania ludzkiej psychiki, jej tendencji do odnoszenia się do rzeczywistości poprzez system zinternalizowanych symboli. Nie znaczy to, że fetyszyzm opiera się na samej wierze, fetysze mogą mieć działanie zarówno duchowe jak i bardziej przyziemne. Zwykle zresztą rolą fetysza jest tworzenie pomostu pomiędzy duchowością a tym co bardziej fizyczne.

Fetysz

Fetysz jest więc wydzieloną częścią rzeczywistości której nadaje się bardziej konkretne konotacje symboliczne i pewnego rodzaju tożsamość. Można powiedzieć, że jest naczyniem zamieszkanym przez „ducha”, w pewien sposób opisanego przez ciało. Natura fetyszu jest determinowana przez formę i indywidualne podejście, to jego zaleta i być może wada, bowiem interpretacja jego symbolicznych właściwości jest często nie w pełni określona i raczej podświadoma.

Nie mam zamiaru rozwodzić się nad opisami mnogich form fetyszy i różnicom które mogły by je schematycznie skatalogować i pogrupować, jest to bowiem zbędna gonitwa za własnym ogonem. Na potrzeby tego dokumentu załóżmy, iż nie ma różnicy pomiędzy małym przedmiotem stworzonym przez człowieka a ogromnymi strukturami kreowanymi przez naturę. Twórca fetyszu jest narzędziem poprzez które dokonuje się manifestacja ducha. Można tu mówić o intymności relacji która zachodzi pomiędzy twórcą a istotą odwzorowywaną. Pozwolę sobie nawiązać do części pierwszej dokumentu i stwierdzić, iż akt stwórczy wynikający z inspiracji jest formą ekstatycznego opętania.
Dodam też, że prawdziwy fetysz nie działa na zasadzie narzucania mu konotacji symbolicznej, a zamiast tego jest jej wyrazem. Fetysz nie wymaga „ładowania”, to on daje energię, a co za tym idzie – jest przedmiotem mocy, a nie naczyniem na nią. Niezrozumienie tego faktu może mieć daleko idące negatywne skutki. W niemal każdej kulturze krążą legendy o przedmiotach „przeklętych”, co nie znaczy, że owe przedmioty muszą być niebezpieczne jeśli ktoś wie jak się z nimi obchodzić.

Niebezpieczeństwa

Temu aspektowi fetyszy postanowiłem poświęcić szczególną uwagę w tym dokumencie, bowiem choć nie jest moim celem propagowanie zachowań paranoicznych, brak rozwagi miewa wręcz katastrofalne skutki.
Istnieją na świecie przedmioty otoczone złą sławą. Ta jednak je otacza zwykle nie z powodu złośliwej natury samych fetyszy, a ignorancji osób które znalazły się w ich posiadaniu. Praktycznie każdy przedmiot jest formą fetyszu, bywają jednak takie, których natura nie synchronizuje się z posiadaczem. Przykrym przykładem mogą być afrykańskie maski kupowane przez europejskich turystów. W pierwszej części tego dokumentu pisałem o korelacji znaczeń słów takich jak „maska” i „osobowość”. Można więc śmiało założyć, iż sprowadzenie do własnego domu obcej maski, jest tożsame z zaproszeniem obcej osoby do swojego schronienia. W wypadku masek afrykańskich ponadto osobowości raczej nieprzychylnej europejskiemu stylowi życia. Taki konflikt zwykle nie pozostaje bez echa. Zresztą nawet sami Afrykanie swoje maski trzymają wręcz w osobnych budynkach, co może coś podpowiedzieć o ich naturze. Takie podejście może niektórym europejczykom wydawać się śmiesznym zabobonem. Nie jest jednak pozbawione sensu, szczególnie w świetle tego co pisałem wcześniej. By opisać problematykę bardziej racjonalnie, można odwołać się do przedmiotów takich jak wielkie brylanty. Trzymanie ich w sypialni, tuż przy poduszce może skończyć się tragicznie – może bowiem zwykłego złodzieja, w wypadku nakrycia, pchnąć do nawet bardziej drastycznych czynów, niż zwykła kradzież.

Całe nasze otoczenie ma na nas wpływ. Wystrój pomieszczeń w których funkcjonujemy na co dzień niejako determinuje atmosferę która panuje w naszym życiu. Z tego względu dla wielu osób nie jest dobrym trzymanie pewnych rzeczy blisko siebie, szczególnie w sypialni na widoku. Może to dotyczyć takich przedmiotów jak kości, lub szczególnie silne dzieła sztuki. Są osoby które z przyjemnością zasypiają obok obrazów Z. Beksińskiego. Jednak nie każdy będzie się czuł dobrze, co noc, zasypiając u wrót piekła. Historia życia wspomnianego artysty jest dobrym przykładem tego jak to się przenika. Oczywiście jeden taki drobny przedmiot, o małej sile wpływu, nikomu nie zaszkodzi, jednak jeśli owych przedmiotów jest dużo albo są bardzo wyraźne, sprawa ma się inaczej.

Nie dotyczy to jedynie ewidentnie niebezpiecznych przedmiotów. W praktyce, niemal każde zbyt duże nagromadzenie „mocy” nie jest korzystne. Z tego względu ludzie zwykli się nie osiedlać bezpośrednio w „miejscach mocy”. Zostały one raczej zarezerwowane np. na świątynie. Warto mieć to na uwadze gdy gromadzi się przedmioty nacechowane silnym ładunkiem symbolicznym. Jeśli jest ich zbyt wiele w jednym miejscu, to samo ono z siebie zamienia się w „miejsce mocy”. Zjawisko to można określić jako konwergencję i może ono mieć szczególne znaczenie dla tych, którzy lubią tworzyć fetysze. Sprowadza się to do tego, iż twórcy powinni pozbywać się nadmiaru swoich prac, nie je gromadzić. Zbyt wiele mocy, która nie płynie, w jednym miejscu przypomina sytuację która panuje w małych bajorkach podlegających procesowi eutrofizacji. Po prostu nie jest to zdrowe, dla nikogo.

Talizmany

Talizmany są szczególnym rodzajem fetyszy. Zwykle cel ich istnienia jest konkretny, nie muszą być same w sobie częścią ducha, ale mogą być bramą poprzez którą przejawia się konkretna moc. Spotkałem się z tezami, iż talizmany powinny być trzymane jak najbliżej ciała, z dala od wzroku „profanów” a tym bardziej od ich dotyku. Z praktyki jednak wynika, iż jest to kwestia względna. Niektóre talizmany działają lepiej ukryte, inne zaś umieszczone w miejscach widocznych, nie koniecznie nawet przy ciele osoby dla której działają. Przykładem mogły by być talizmany mające ściągnąć uwagę, wykonane w sposób estetyczny mogą działać w dwójnasób. Wewnętrznie na świadomość posiadacza i zewnętrznie przyciągając spojrzenia otoczenia. Naturalnie ludzie rzadko ograniczają się do samego oglądania, więc tworzenie schematu, że ich dotyk sprofanuje talizman może być, mało sensownym, działaniem ograniczającym jego funkcje. Talizmany o działaniu odwrotnym, naturalnie powinny być traktowane odpowiednio inaczej.

Tworzenie talizmanów

Tworzenie talizmanów niejednokrotnie przypomina działania alchemika umiejętnie transformującego proste substraty w produkt większej mocy niż jego części składowe. Choć z pozoru takie działanie jest bardziej sztuką niż techniczną umiejętnością, ta druga strona jest bardzo istotna i powinna być odpowiednio rozwijana. Bowiem nic nie uczy więcej o magii niż żmudna praca rzemieślnika doskonalącego swoje umiejętności. To oraz zgłębianie wiedzy o materiałach z których się korzysta i odpowiedni ich dobór jest również istotne. Twórca musi się im w pewien sposób podporządkować, nauczyć z nimi współgrać by wydobyć z nich formę. By było to możliwe trzeba poznać zarówno mocne strony materiału z którym się pracuje jak i jego wady. Wiele można się nauczyć w czasie eksperymentów z nimi, niezależnie czy są to farby, glina, drewno czy części ciał zwierząt. Osobiście do tworzenia fetyszy zalecam wykorzystywanie komponentów naturalnych. Wyjątkiem mogą być farby, kleje i impregnaty gdyż jeśli dzieło ma być w pełni wartościowe, musi być solidne. Przykładowo nie ma sensu tworzenie instrumentu muzycznego który szybko się rozpadnie, jeśli oczywiście nie ma być to przedmiot jednorazowego użytku. Im więcej włoży się umiejętności, pracy i uwagi w jego kreacje, tym większa będzie jego siła oddziaływania.
Inną kwestią o której warto wspomnieć jest siła oddziaływania fetyszu na twórcę już w czasie jego kreacji. Ma to szczególnie miejsce w przypadku np. malowania obrazów. Pracy która zajmuje wiele godzin, nierzadko wiele dni. W tym wypadku wizja którą się przemienia w postać fizyczną ma tendencje do dominowania sfery psychicznej. Tak mocno, iż ma to bezpośredni wpływ na wszelkie inne praktyki. Warto mieć na uwadze to zjawisko, ma ono bowiem pozytywne strony jak i negatywne. Oczywiście nie jest to oddziaływanie jednostronne.