CART

Opętanie

Opętanie

„Świat jest teatrem, aktorami ludzie”

William Shakespeare

 

Opętanie polega na przyjęciu jako swojej persony, zwykle nie będącej, tą z którą opętany jest utożsamiany. Można powiedzieć, że jest to przyjęcie w siebie ducha tak by to on kontrolował zachowanie praktykanta. Technika Świadomego opętania jest bliska ceremoniom voodoo, praktykom szamanów afrykańskich, syberyjskich, czy amerykańskich. Nie jest też ta praktyka obca tradycjom europejskim. Wystarczy wspomnieć o aktorstwie, czy znanej czytelnikom technice „inwokacji”. Aktorzy filmowi i teatralni przyjmują rolę pewnych postaci utożsamiając się z nimi i odgrywają je, nieraz zatracając się w nich tak, że się nimi stają. Podobnie kapłan w czasie rytuału wzywa daną moc, oraz personifikuje się z nią, co pozwala mu przemawiać w imieniu bóstwa. Nawet w życiu codziennym odgrywamy jakieś role, mniej lub bardziej świadomie, na scenie życia i to właśnie jako takich znamy najlepiej sami siebie i zna nas nasze otoczenie. Nie jest przypadkiem iż termin „persona” oznacza też „maskę” co przekłada się na termin „osobowość”. Można więc w tym świetle założyć, iż w każdej chwili jesteśmy opętani przez samych siebie, więc nie było by trudnym uwypuklenie innej części swojej „osobowości”, pozwolenie jej na przejęcie kontroli. Tak też się dzieje. Pod wpływem emocji zmieniamy sposób reagowania na otoczenie. Zmiany te są niewielkie i stosunkowo łatwo przewidywalne, nie mniej zachodzą. Bywa jednak, że coś zmienia naszą osobowość diametralnie i może to oczywiście nieść ze sobą  pewne niebezpieczeństwa. „Aktor” w pełni pochłonięty przez swoją rolę przejmuje również jej niebezpieczne cechy, jak i nieraz poglądy. Tak więc by owo opętanie było świadome potrzebna jest pewna doza cynizmu i dystansu do samego siebie. Bez nich można nawet na stałe przejąć część cech i zatracić dawną osobowość. Nieraz jest to odpowiednia ścieżka, niekiedy jednak, może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Takich jak zaburzenie dysocjacyjne osobowości. Może też budzić lęk.

Opuszczając bezpieczną przystań naszej zwykłej osobowości, do której przywykliśmy, tracimy poczucie pewności względem tego jak możemy się zachować. Takie odczucia często powodują, że ze strachu przeciwstawiamy się nowej personie. Jakby była czymś dla nas obcym i zewnętrznym, a co za tym idzie możemy wmówić sobie, że jesteśmy przez nią atakowani. Oczywiście może to też dotyczyć naszego otoczenia. Gdy spotykamy się z kimś kogo znamy, a on zachowuje się zupełnie inaczej niż po nim oczekujemy, dochodzi do dysonansu poznawczego[1], a to prowadzi do poczucia zagrożenia. Jest to jeden z powodów dla których wielu ludzi lęka się stanu opętania i osób „opętanych”. Dzieje się tak szczególnie często w kulturach z silnym wpływem religii monoteistycznych, gdzie wszelkie odstępstwa od zachowań uznanych jako normalne są uznawane za działanie „złego”. Nie będę wydawał osądu na temat tego, czy jest to podejście właściwe, czy nie. Może jednak rzutować na stosunek danej osoby do samej siebie, gdyż swoją osobowość kształtujemy w równym stopniu o własne wartości co o wartości otoczenia w którym funkcjonujemy. Jeśli ktoś nam będzie wmawiał, że jesteśmy kimś złym, możemy sami siebie jako kogoś takiego postrzegać.

Ten mechanizm może tłumaczyć dramatyczny przebieg opętań w tradycjach judeochrześcijańskich i muzułmańskich. Pokazuje on jednak też, iż możliwym jest przekonanie kogoś o słabszej woli, że jest opętany. Do stopnia w którym ten ktoś sam zaczyna w to wierzyć, a w efekcie takim właśnie się staje. Szczególnie jeśli osąd wydaje osoba będąca dla nas zaufanym autorytetem.
Jak więc widać, samo w sobie „opętanie” może być narzędziem dającym wielkie możliwości, ale i może stanowić zagrożenie. W połączeniu z niektórymi technikami ekstatycznymi, manipulacje z osobowością mogą mieć niezwykle silny wpływ.

[1]             Dysonans poznawczy jest to stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się wtedy, gdy jednocześnie występują dwa elementy poznawcze (np. myśli i sądy), które są niezgodne ze sobą.

Fasada

Pierwszym krokiem do świadomego opętania jest naśladowanie znanych prostych zachowań osobowości którą chce się odgrywać. Chodzi o skonstruowanie pewnego rodzaju „fasady” danej postaci. W tym miejscu dobrze jest znać tło i kontekst osobowości utożsamianej. Im lepsza jest znajomość tych, tym szybciej zajdzie przemiana. Pomocne mogą być zapamiętane wypowiedzi, kluczowe sformułowania i sposób ekspresji. Zawsze będzie to oczywiście wizja aktora, obraz zależnych od filtrów osobistych doświadczeń, stworzony przez jego podświadomość. Nie należy z tym jednak walczyć, może to jedynie zaburzyć kontakt z daną wizją i sprawić, iż gra będzie sztuczna, zbyt cyniczna. Własne wyobrażenie postaci jest ścieżką  którą dociera się do danego „ducha”, z czasem gdy dokona się internalizacja konkretnych cech pojawia się możliwość improwizacji wypływającej spontanicznie z podświadomości. Jest to zwykle właśnie moment w którym można mówić o „opętaniu”, chwila w której podejmuje się działania na które dawna osobowość nie zezwoliła by, gdyż się z nimi nie utożsamia. Im silniej zakorzeniona jest dawna osobowość tym trudniej może przychodzić łamanie jej schematów, wraz z praktyką jednak te przemiany zachodzą coraz łatwiej i szybciej. Tak iż po jakimś czasie pewne, szczególnie często odgrywane, postacie zaczynają się spontanicznie przejawiać w „codziennej masce”.

Rekwizyty

W odgrywaniu roli i opętywaniu się, istotnie pomocną rolę odgrywają rekwizyty, rodzaje talizmanów pomagających się utożsamić się z danym wzorem zachowań i pełniących role symboli zakotwiczających świadomość na danych archetypach[2]. Ich forma wspomaga umysł w koncentracji na atmosferze otaczającej dany wzór zachowań. Niektóre z rekwizytów mogą pełnić role kluczową, inne mają działanie pomocnicze. Dla przykładu dla odgrywania postaci króla bardzo ważna jest korona poprzez swój ładunek symboliczny. Jednak tymi przedmiotami może być absolutnie wszystko co nas otacza, co znajduje się na „scenie” na której występujemy oraz na nas. Zaczynając od uczestników rytuału, poprzez narzędzia magiczne na ołtarzu, wystrój pomieszczenia i ubiór, razem z maskami. Nie wszystko musi być elementem osobistego wyposażenia magicznego praktykanta, ale to pomaga.

[2]             W psychologii archetyp to pierwotne wyobrażenie i wzorzec zachowania, obejmujący także sferę myślową .

Kulisy

Intymne miejsce przygotowań w którym pozwalamy sobie być „nadzy”. W życiu codziennym jest to zwykle bezpośrednie miejsce naszego zamieszkania, miejsce w którym pozwalamy sobie na zachowania i działania których wstydzilibyśmy się ukazać w naszych maskach społecznych. Tam można by powiedzieć, że jesteśmy najbardziej sobą, nawet jeśli ma to oznaczać, że bycie sobą to rozrzucona po pokoju bielizna. To miejsce inspiracji, dlatego nie musi być uporządkowane, może być chaotyczne. Nie mniej raczej nie brudne.